Ważna rola ambasadora. Czyli jak opinia mieszkańców wpływa na wizerunek miasta “na zewnątrz”

Niniejszy artykuł powstał jakieś 6 lat temu i pojawił się nawet w którymś z miejskich wydawnictw promocyjnych. I mimo tego, że wówczas byłem z niego bardzo dumny, dzisiaj dostrzegam wszystkie jego mankamenty. Nie oceniajcie go więc proszę przez pryzmat materiałów, które pojawiały się do tej pory na blogu i które (moim skromnym zdaniem) są dużo lepsze. No ale skąd w ogóle pomysł wyciągnięcia “z szuflady” archiwalnych zapisków? Ano stąd, że możliwości tworzenia nowego materiału skutecznie ograniczył mi niechciany towarzysz ostatnich dni – COVID-19. Najlepsze (albo najgorsze – biorąc pod uwagę tematykę artykułu) jest jednak to, że tekst pozostaje aktualny.

Kiedy zastanawiamy się nad tym co tak naprawdę sprawia, że dane miasto czy dany region postrzegane są jako atrakcyjne turystycznie, zwykle przychodzą nam do głowy aspekty takie jak: występowanie zabytków, rozbudowana baza noclegowa, zaplecze gastronomiczne i inne szeroko rozumiane rozrywki. Wszystko to oczywiście prawda, jednak często w rozważaniach tego typu zapominamy o jednej, fundamentalnej kwestii – o opinii mieszkańców na temat miejsca, w którym żyją. Idealnym przykładem do ukazania, jak ważną rolę w procesie budowania marki turystycznej miasta pełnią jego mieszkańcy jest Bydgoszcz.

Zapewne przedstawiona wyżej opinia spotka się z pewnym sprzeciwem. Przecież miasto, które oferuje cały wachlarz atrakcji obroni się samo, nawet jeśli jego mieszkańcy wygłaszają o nim niezbyt pochlebne opinię. Swoje zrobią przecież biura podróży, touroperatorzy i cała reszta branży turystycznej. Trochę prawdy w tym oczywiście jest, ale nigdy nie uda się osiągnąć pełnego sukcesu, bez pomocy tych swoistych ambasadorów, czyli właśnie mieszkańców. Wyobraźmy sobie bowiem taką sytuację – przeglądamy katalogi w których widzimy piękne obrazki przedstawiające dane miasto, czytamy w Internecie jakie to atrakcje możemy w nim znaleźć i myślimy sobie – „muszę tam pojechać”. Następnie jednak zwracamy się do znajomych, którzy żyją właśnie w tym mieście i słyszymy, że to nudne, przereklamowane a na dodatek niebezpieczne miejsce. Nasz umysł natychmiast podsuwa nam myśl, że to wszystkie czego dowiedzieliśmy się wcześniej było zwykłym kłamstwem, wykreowanym na potrzeby turystyki. Przecież skoro MIESZKANIEC tego miasta wypowiada takie słowa to właśnie tak musi być. Przecież on w tym miejscu MIESZKA, więc wie to najlepiej. Czy tego chcemy czy nie, tak właśnie działa nasz umysł, marketing szeptany jest bowiem najskuteczniejszą metodą na zachęcenie bądź odstraszenie nas od podjęcia jakiegoś działania.

Przez całe lata Bydgoszcz miała w Polsce opinię miasta nieciekawego, szarego, schowanego w cieniu sąsiedniego Torunia. Z czego jedna to wszystko wynikało? Prawdopodobnie przyczyniły się do tego wieloletnie zaniedbania, głównie w materii ładu przestrzennego i zubożenie tzw. życia kulturalnego. Wszystko to przesłoniło bogatą i piękną historię Bydgoszczy, zaciemniło istniejące walory a w rezultacie wpłynęło na tok myślenia nie tylko osób przyjezdnych ale i mieszkańców miasta.

Jeszcze kilka lat temu typowego mieszkańca naszego miasta można było opisać posiłkując się dwoma przysłowiami: „Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma” oraz „Najciemniej jest po latarnią”. Pierwszą sentencję należy odnieść do opinii rozpowszechnianych przez bydgoszczan, którzy porównując swoje rodzinne miasto z innymi ośrodkami, stawiały je zawsze na przegranej pozycji. Druga zaś odzwierciedla stan samoświadomości mieszkańców i poczucia przynależności do swojej małej ojczyzny, które to określić można jako bliskie zeru. Wielu bydgoszczan powtarzało więc utarte, zasłyszane od rodziny, znajomych itd., negatywne opinie na temat grodu nad Brdą i tak właśnie go postrzegała, po czym przekazywała opinię dalej. Prawdziwe błędne koło.

Ostatnie kilka, kilkanaście lat to ciągłą wzrost potencjały turystycznego Bydgoszczy – przemyślane procesy rewitalizacyjne, zwiększenie liczby miejsc noclegowych, rozwój infrastruktury. Wraz z tymi pozytywnymi zmianami zaczęła ewoluować również mentalność bydgoszczan. Mimo to wciąż nietrudno zauważyć że transformacja samego miasta wyprzedziła nieco transformacje w myśleniu jego mieszkańców. Duża część bydgoszczan w dalszym ciągu lubuje się w narzekaniu na swoje otoczenie, manifestując wszem i wobec swoje niezadowolenie. Tezę tę potwierdza chociażby Diagnoza Społeczna 2015, przygotowana przez Radę Monitoringu Społecznego, która określa warunki i jakość życia Polaków. Z raportu możemy się dowiedzieć, że pod względem poziomu zadowolenia mieszkańców dużych i średnich miast kraju Bydgoszcz znajduje się niemal na samym końcu zestawienia. Zadowolonych lub bardzo zadowolonych z życia w naszym mieście jest tylko 47,7% osób. Dla porównania w sąsiednim Toruniu współczynnik ten wyniósł 73,1%…  Mamy więc w Bydgoszczy do czynienia z sytuacją bez precedensu. Turyści, którzy odwiedzają nasze miasto są bardzo często pozytywnie zaskoczeni tym co widzą, a zaskoczenie to wynika z opinii (negatywnych rzecz jasna), które posłyszeli wcześniej od bydgoszczan.

Trudno orzec z czego wynika ta sytuacja, być może wciąż głównym problemem jest brak wiedzy, brak poczucia lokalnej tożsamości, wśród mieszkańców miasta. Niemniej jednak, jeżeli władze miasta i całe szeroko pojęte środowisko turystyczne, nie podejmą odpowiednich kroków, Bydgoszcz jeszcze przez wiele lat będzie nie zdobędzie należnego uznania wśród turystów. Nie szukajmy więc na siłę sposobów na promocję miasta, nie kreujmy sztucznych produktów turystycznych a zajmijmy się pracą u podstaw. Przekonajmy tych jeszcze nieprzekonanych bydgoszczan, że żyją w ciekawym miejscu, które posiada bogatą historię. Edukujmy, przypominajmy, mówmy o tym co w naszym mieście dobre, ale nie bójmy się także wytknąć niedociągnięć, bo bez tego ich nie wyeliminujemy. Bydgoszcz ma w sobie duży potencjał i tylko od nas, mieszkańców miasta, zależy jak się go wykorzysta. Bądźmy więc ambasadorami naszego miasta!

Piotr Weckwerth (2015)

2 thoughts on “Ważna rola ambasadora. Czyli jak opinia mieszkańców wpływa na wizerunek miasta “na zewnątrz”

Add yours

    1. Oczywiście. Te są jednak w kontekście Bydgoszczy zazwyczaj pozytywne. Co do opinii bydgoszczan, jest z tym nieco gorzej…

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: