5 CIEKAWOSTEK O ZBOCZU BYDGOSKIM, O KTÓRYCH (BYĆ MOŻE) NIE MIAŁEŚ/AŚ POJĘCIA!

Film, w którym spaceruje sobie Zboczem Bydgoskim, śmiga już od kilku dni na YouTube. Wiem jednak, że niektórzy z Was, od filmów wolą artykuły. Ja z kolei lubię pisać, w związku z czym, bez problemu się dogadamy. Wielką przyjemnością było więc dla mnie streszczenie najważniejszych ciekawostek, dotyczących niezwykle ciekawego Zbocza Bydgoskiego. Zapraszam do lektury!

1. Kiedyś brzeg wielkiej rzeki

Nawet średnio sporzestrzegawczy mieszkaniec Bydgoszczy, dostrzeże, że po dwóch stronach miasta (na północny i południu), znajdują się ciągi wzgórz. Nie są to jednak, jak mówi większość bydgoszczan, zwykłe „górki”, a dawny brzeg… rzeki!

„Jak to rzeki?” – mógłby ktoś zapytać. Ano tak, bowiem jeszcze kilkanaście tysięcy lat temu, dołem, tam gdzie dzisiaj leżą m.in.: Stare Miasto, Bielawy, Osiedle Leśne czy Bartodzieje, w kierunku zachodnim płynęła sobie spokojnie pra-Wisła. Ok, bardziej niż rzeka w dzisiejszym rozumieniu, był to szlak odpływu wód lodowcowych, ale jednak, była to woda płynąca. Wzniesienia po północnej i południowej stronie miasta, stanowiły niegdyś po prostu koryto tej rzeki.

W trakcie ostatniego zlodowacenia, ok. 11,5 tys. lat temu, Wisła przebiła sobie nową drogę na północ tuż obok dzisiejszego osiedla Fordon. Dawne koryto z czasem zamieniło się w efekcie w pradolinę. Dziś znane jest jako Pradolina Toruńsko-Eberswaldzka. Oczywiście, bydgoski odcinek pradoliny (w tym Zbocze Bydgoskie, a więc Południowa Skarpa) to ledwie jej niewielka część – cała jednostka rozciąga się od okolic Torunia do niemieckiego Eberswaldu (stąd nazwa), licząc sobie ponad 450 kilometrów.

Skraj pradoliny. Z tej perspektywy trudno wyborazić sobie, że nigdyś płynęła tędy wielka rzeka

2. Krajobraz niemal górski

Wspomniany wyżej fakt, położenia Bydgoszczy na terenie pradoliny, spowodował, iż na co dzień możemy cieszyć się dostępem do ciągu wzgórz. Te po północnej stronie to Zbocze Fordońskie oraz fragment Zbocza Kruszyńskiego, potoczenie nazywane „Górkami Fordońskimi” oraz „Górkami Myślęcińskim”. Na południu rozciąga się z kolei Skarpa Południowa – bohater (czy też raczej bohaterka) dzisiejszego artykułu.

A skoro wzgórza, to krajobraz niemalże górski! Przewyższenia przekraczają bowiem gdzieniegdzie 40 metrów w pionie (mowa oczywiście o wysokości względnej)! To dość sporo, co doskonale widać z licznych punktów widokowych, choćby tych, znajdujących się na terenie osiedli: Kapuściska, Szwederowo czy Wilczak-Jary. Najwyższe deniwelacje występują jednakże (co może niektórych zaskoczyć) na Łęgnowie.

Co więcej, w wielu miejscach, zbocze poprzecinane jest licznymi parowami i dolinkami, a gdzieniegdzie ściany są tak strome, że wdrapanie się na nie, jest po prostu niemożliwe. Całości obrazu dopełnia fakt, iż skarpa porośnięta jest na dużym obszarze gęstą roślinnością. Skojarzenie z krajobrazem górskim jest więc jak najbardziej na miejscu!

Nie powinno więc dziwić, że kiedy na początku XX wieku, pruskie władze Bydgoszczy zakładały park na terenie dzisiejszego Wzgórza Wolności, mieszkańcy zaczęli go określać mianem leśno-górskiego czy nawet tatrzańskiego!

Różnice wysokości doskonale widać z punktów widokowych na Kapuściskach

3. Rekreacja od niemal 200 lat

Potencjał rekreacyjny Zbocza Bydgoskiego dostrzeżono dość szybko. Już w latach 30. XIX wieku (a więc niemal 200 lat temu!), decyzją Carla von Wissmanna, prezydenta regencji bydgoskiej, na dzisiejszym Wzgórzu Dąbrowskiego, założono elegancki park spacerowy. W późniejszych latach, aby oddać hołd pomysłodawcy, miejsce to nazywano Wzgórzem Wissmanna.

W podobnym okresie, elegancki park ze starodrzewiem utworzono na skraju Wzgórza Książącego, czyli tam, gdzie obecnie zaczyna się (lub kończy – zależy jak na to spojrzeć) osiedle Wilczak-Jary, czyli na skraju ul. Seminaryjnej. Nazwa ta, to pamiątka po wizycie Fryderyka Wilhelma IV. Następca pruskiego tronu zwiedzał ten zakątek miasta w 1835 r.

Najpięknieszy był jednak podobno park, znajdujący się w okolicy Wieży Bismarcka, a więc poprzednik dzisiejszego Parku Wolności. Powstał on w związku z planami budowy wieży (ukończonej w 1913 r.). Kiedy postanowiono, że ta zostanie wybudowana, w jej najbliższym otoczeniu wytyczono ścieżki, sadzono nowe i wykorzystywano już istniejące rośliny. Przed przejęciem Bydgoszczy przez Rzeczpospolitą, było to jedno z najchętniej odwiedzanych przez spacerowiczów, miejsc w mieście. Niektórzy twierdzili nawet, że jest to najpiękniejszy park na wschodnich terenach Cesarstwa Niemieckiego! Cóż, dziś też jest piękny, ale zapewne nie umywa się do urody poprzednika.

Później, rekreacyjna funkcja Zbocza jeszcze urosła. Wzgórze Wissmanna i Wzgórze Bismarcka połączyła widokowa Aleja Górska. Kompleks rozbudowywano w trakcie XX-lecia międzywojennego, a także krótko po wojnie, kiedy to przedłużono trasę o odcinki na Wyżynach i Kapuściskach. Niestety, z czasem funckja rekreacyjna szlaku zaczęła podupadać, eleganckie niegdyś alejki nagdgryzł ząb czasu, a dawna chwała Zbocza rozmyła się w mrokach przeszłości.

Na szczęście, dużo zmieniły w tym zakresie ostatnie dwie dekady. Dziś Park Wolności oraz Wzgórze Dąbrowskiego to perły w koronie trasy, a i inne jej odcinki, wyglądają przynajmniej znośnie. Mimo to, czekam na pełną rewitalizację szlaku. Szlaku, który mógłby stać się wizytówką miasta!

Wieża Bismarcka – obiekt muzealny, ale i pełniący funkcję rekreacyjną!
Źródło: polska-org.pl

4. Trasa wielokilometrowa i wielo…osiedlowa

W filmie, odbyłem spacer „tylko” od Kapuścisk do Wilczaka. Dlaczego? Ano dlatego, że gdybym chciał przejść całe Zbocze Bydgoskie, zajęłoby mi to pewnie cały dzień. Mało tego, film, dokumentujący ten spacer, trwałby pewnie godzinę. A zanudzać Was przecież nie chciałem!

Tak naprawdę jednak, spacer Zboczem, mógłbym zacząć dosłownie milimetr po przekroczeniu granicy miasta, na osiedlu Łęgnowo-Wieś. Potem, „trasa” wiedzie przez Łęgnowo, skraj osiedla Zimne Wody-Czersko Polskie, aby wreszcie wkroczyć na Kapuściska. Słowo trasa, celowo ująłem w cudzysłów, bowiem w miarę swobodnie, spacerować możemy po Zboczu Bydgoskim dopiero od Kapuścisk. Wcześniej, chcąc być blisko skraju pradoliny, przedzierać musimy się przez gęstą roślinność, a czasami, w związku z obecnością zakładów przemysłowych, jest to zwyczajnie niemożliwe.

Idąc dalej na zachód jest już w miarę komfortowo. Kapuściska prezentują się jeszcze pod tym względem przeciętnie, ale dobre ścieżki znajdziemy na Wyżynach i Wzgórzu Wolności. Najlepsze jakościowo, są z kolei te, znajdujace się na Szwederowie. Trasa, w pełnym tego słowa znaczeniu, kończy się na skraju osiedla Wilczak-Jary. Dalej, chcąc podążać wzdłóż Zbocza, musimy lawirować między budynkami mieszkalnymi. Z kolei na styku osiedli: Wilczak-Jary oraz Miedzyń-Prądy, trasę dosłownie przegradza, nasyp kolejowy lini Bydgoszcz-Inowrocław.

Gwoli ścisłości, warto dodać, że Zbocze Bydgoskie kończy się na zachodnim skraju osiedla Miedzyń-Prądy, tuż przed Lisim Ogonem. Całość daje nam więc ponad 20-kilometrową trasę! Może kiedyś doczekamy się tego, aby całość w istocie stanowiła pełnoprawny szlak?

Trasa Zboczem Bydgoskim przebiega także kładką nad Trasą Uniwersytecką

5. Po drodze ogrom atrakcji!

Spacer Zboczem Bydgoskim, przypadnie także do gustu wszystkim osobom, lubującym się w zabytkach i miejscach historycznych. Dość powiedzieć, że już na samym początku (tj. na Łęgnowie), przechodzimy obok tzw. Osiedla Awaryjnego – miejsca, które zachwyca unikatową w skali miasta, architekturą. To dawne osiedle kadry inżynierskiej – osób, pracujących w pobliskiej DAG Fabrik Bromberg. Więcej o tym miejscu przeczytacie TUTAJ.

Dalej, na Kapuściskach, przemieszczamy się w pobliżu osiedla mieszkaniowego, wybudowanego na początku lat 50. XX wieku, na potrzeby lokalnego giganta, czyli Zachemu. Aby pracownicy zawsze byli blisko pracy, dla nich, a także ich rodzin, wybudowano bloki, mogące pomieścić kilkanaście tysięcy mieszkańców. Do tego doszła cała infrastruktura. Kto dziś sobie zdaje sprawę, że Szpital Miejski nr 2 przy ul. Szpitalnej to właśnie dawna zakładowa lecznica? Obszerny artykuł o Kapuściskach, znajdziecie TUTAJ.

Zarówno na Kapuściskach, jak i Wyżynach, wielu miejsc historycznych nie znajdziecie, jednakże już następne Wzórze Wolności w nie obfituje. Nie dość, że znajduje się tutaj jedno z najważniejszych miejsc martyrologii w Bydgoszczy, tj. Cmentarz Bohaterów Bydgoszczy, to jeszcze właśnie na terenie osiedla stała niegdyś Wieża Bismarcka. Dziś, pozostałością po niej jest niewielki podest na terenie cmentarza, na którym stoi krzyż. Więcej szczegółów o Cmentarzu Bohaterów Bydgoszczy oraz samym Wzgórzu Wolności TUTAJ.

Szwederowo to oczywiście bezpośrednie sąsiedztwo najważniejszych bydgoskich zabytków. Stąd widać niemal całe Stare Miasto i Śródmieście. Na pierwszym planie znajdują się z kolei obiekty, służące wymiarowi sprawiedliwości, tj. kompleks zabudowań aresztu śledczego, Sąd Rejonowy i Sąd Okręgowy (monumentany budynek opisałem TUTAJ). O pięknych, szwederowskich kamienicach nawet nie wspomnę, bo te po prostu należy zobaczyć na własne oczy! Na Wzgórzu Dąborowskiego jest oczywiście piękna wieża ciśnień, powstała w 1900 roku, na szczycie której znajduje się bodaj najciekawszy punkt widokowy w mieście.

Opuszczając okolice Starego Miasta, wielu pomyśli pewnie, że to koniec zabytków na trasie Zbocza Bydgoskiego. Nic bardziej mylnego! Na skraju osiedla Wilczak-Jary znajduje się bowiem zespół neogotyckich budynków. Pierwszy z nich to Kujawsko-Pomorskie Centrum Pulmonologii. Budynek powstał w 1904 r., a ufundowała go  Ludwika Giese-Rafalska, właścicelka folwarku Rupienica. Pielęgnowaniem chorych zajmowały się tutaj początkowo siostry diakoniski z kościoła ewangelickiego. Obok, w stronę ulicy Na Wzgórzu, dostrzeżemy budynek  wzniesiony w latach 1905-1907, na potrzeby Katolickiego Seminarium Nauczycielskiego. Rok powstania potwierdza nam piękny kartusz z datą 1907, umiejscowiony nad głównym wejściem. Po seminarium znajdowało się tutaj Polskie Towarzystwo Szkolne, a także internat. Potem gościły w nim:  Państwowe Liceum Pedagogiczne, Żeńskie Seminarium Nauczycielskie oraz Wyższa Szkoła Inżynierska. Ta ostatnia to poprzednik dzisiejszej Politechniki Bydgoskiej, w ramach której po dziś dzień funkcjonuje tutaj Wydział Technologii i Inżynierii Chemicznej. Więcej o archciekawym Wilczaku i nie mniej ciekawych Jarach TUTAJ.

Kierując się dalej, w stronę granicy miasta, również napotkacie sporo ciekawych obiektów. Jeden z nich to połozony nad Strugą Młyńską, Młyn Tańskich, dawniej nazywany Prondy-Kupferhammer. Młyn, stoi w pobliżu ulic: Tańskich i Tragerów. Niestety nie działał do lat 70-tych XX w. i z każdym rokiem popada w coraz większą ruinę.

Budynek  wzniesiony w latach 1905-1907, na potrzeby Katolickiego Seminarium Nauczycielskiego – obecnie w posiadaniu Politechniki Bydgoskiej

Przy okazji, ponownie zapraszam do seansu drugiego filmu, powstałego w ramach projektu „Bydgoszcz? Dzieje się!” – czyli vlog dla żądnych wiedzy i przygód! Materiał, w którym przedstawiłem Zbocze Bydgoskie, powstał w ramach kategorii „Bydgoszcz aktywna”.  Przed nami jeszcze takie kategorie jak:

1. „Bydgoszcz historyczna” (głosowanie na temat filmu TUTAJ)

2. „Bydgoszcz architekturalna”.

Piotr Weckwerth

Projekt pn. „Bydgoszcz? Dzieje się! – czyli vlog dla żądnych wiedzy i przygód! jest współfinansowany ze środków Miasta Bydgoszczy.

3 myśli na temat “5 CIEKAWOSTEK O ZBOCZU BYDGOSKIM, O KTÓRYCH (BYĆ MOŻE) NIE MIAŁEŚ/AŚ POJĘCIA!

Dodaj własny

Leave a Reply

Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d bloggers like this: