GÓRY SOWIE – część 3

JAK JUŻ WSPOMINAŁEM NA WSTĘPIE, CAŁĄ TĘ WYPRAWĘ NAZWAŁEM ZBIORCZYM OKREŚLENIEM: „WYJAZD W GÓRY SOWIE”. TROCHĘ GŁUPIO BYŁOBY WIĘC NIE POSTAWIĆ STOPY NA TRASACH, ZNAJDUJĄCYCH SIĘ WŁAŚNIE W OBRĘBIE TEGO PASMA. A BYŁO TAKIE ZAGROŻENIE...

GÓRY SOWIE – część 2

NIE BEZ POWODU, PRZEZ WIEKI TO WŁAŚNIE KOBIETY PEŁNIŁY NAJCZĘŚCIEJ ROLĘ MEDIÓW, WRÓŻEK CZY WIEDŹM. BO, CO JAK CO, ALE PEWNE SPRAWY TO WYKRAKAĆ ONE POTRAFIĄ. PRZED WKROCZENIEM NA SZLAKI GÓR WAŁBRZYSKICH, DZIEWCZYNA POPROSIŁA MNIE O TRASĘ „DLA EMERYTÓW”. DOSTAŁA JĄ. TAK JAK I JA. NIESTETY.

GÓRY SOWIE – część 1

RZADKO, ŻEBY NIE POWIEDZIEĆ NIEMAL NIGDY, NA PYTANIE „W JAKIE GÓRY JEDZIESZ?”, USŁYSZYMY ODPOWIEDŹ: „W GÓRY SOWIE”. JESZCZE RZADZIEJ ZDARZA SIĘ, ŻE PUNKTEM DOCELOWYM PODRÓŻY STAJĄ SIĘ GÓRY KAMIENNE, NIE MÓWIĄC JUŻ O PRAWDZIWIE NISZOWYCH GÓRACH WAŁBRZYSKICH.

Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑